PEDAGOG
- 01.03.2023 09:09
Dyskalkulia Cz. 2
Uczenie się matematyki sprawia problem wielu dzieciom. Ma na to wpływ mnóstwo czynników. Niezależnie od wyniku diagnozy określającej czy dziecko ma specyficzne trudności w nabywaniu kompetencji matematycznych, pozostawienie go bez tzw. „opieki matematycznej” powoduje, że problemy narastają tak bardzo, że poradzenie sobie z zadaniami na kolejnych etapach edukacyjnych jest prawie niemożliwe. Jak rodzic może wspierać dziecko dla którego matematyka stanowi nie lada wyzwanie?
Uczenie się matematyki wiąże się z nabywaniem doświadczeń w zakresie myślenia logicznego, wnioskowania, porównywania, wyodrębniania jedności z całości i na odwrót, czytania ze zrozumieniem i liczenia. Dziecko gromadzi te doświadczenia tylko wtedy, kiedy rozwiązuje zadania matematyczne, które z kolei wiążą się z pokonywaniem różnego rodzaju trudności. Tego typu ćwiczenia to pewien rodzaj sytuacji problemowej.Jeśli dziecko poradzi sobie z nimi, to możemy uznać, że pokonało tzw. „trudności zwyczajowe”, które są integralną częścią procesu uczenia się matematyki. Kiedy jednak wymagamy od dziecka więcej niż jest ono w stanie zrozumieć i wykonać, wówczas jego wysiłek w pokonywaniu trudności zwyczajowych przekracza jego możliwości i zwykle dochodzi do wtórnych, niespecyficznych trudności matematycznych.
Co może zrobić rodzic
Warto pamiętać, że warunkiem powodzenia w pracy z dzieckiem, które ma trudności w nauce matematyki, jest ścisła współpraca ucznia i jego rodziców z nauczycielami, w tym nauczycielem terapeutą, czyli tym, który prowadzi zajęcia korekcyjno-kompensacyjne. Rodzic powinien przekazywać nauczycielowi terapeucie informację zwrotną o tym, jak przebiegało rozwiązywanie zadań w domu, z czym dziecko poradziło sobie bez problemu, gdzie były trudności i jakiej pomocy rodzic czy korepetytor musiał udzielić dziecku. Ponadto, pamiętaj, że:
- kiedy pomagasz dziecku w lekcjach matematyki nie mów mu, że zadanie jest proste i na pewno wie, jak je rozwiązać, ponieważ to obniża jego wiarę we własne możliwości. Twoje dziecko myśli, że „skoro rodzic mówi, że to zadanie jest proste, a ja tego nie potrafię zrobić, to znaczy, że jestem beznadziejny, głupi”, itp.,
- nie odrabiaj lekcji za dziecko, ponieważ taka sytuacja tylko pogłębia jego niewiedzę i zaległości programowe,
- zwykle najlepsze efekty daje codzienny trening trwający u młodszych dzieci od 20 do 30 minut, a u starszych od 30 do 50,
- warto dać dziecku możliwości samodzielnego rozwiązywania zadań; pomocne może być danie dziecku tyle czasu, ile potrzebuje,
- warto przechodzić od zadań łatwiejszych, z którymi dziecko sobie poradziło bez problemu, do trudniejszych; daje to poczucie – dałem radę, zrobiłem, potrafiłem, a nic tak nie wpływa na motywację jak sukces,
- proponowane zadania muszą być w tzw. strefie najbliższego rozwoju dziecka, czyli nie ma sensu ćwiczyć tabliczki mnożenia, jeśli dziecko ma kłopot z dodawaniem i odejmowaniem,
- w relacji z dzieckiem unikaj języka oceniającego, sugerującego przypadkowość np. udało ci się, miałeś szczęście, a w zamian stosuj język wspierający dokonany np. zrobiłeś, obliczyłeś, napisałaś, nauczyłeś się itp.,
- trzeba doceniać również wysiłek i starania dziecka, nawet jeśli efekt nie jest dla Ciebie zadowalający; pomocne mogą być słowa: „widzę, że się starałeś, że Ci zależało, że wkładasz w to wysiłek”.
METODY POMOCY
Naprzemienne układanie i rozwiązywanie zadań
- Rodzic daje dziecku zadania, a ono stara się je rozwiązać na miarę swoich możliwości. Ważne, aby rozwiązanie zadania zakończyło się sukcesem.
- Dziecko układa zadanie dla rodzica, który je rozwiązuje, pokazując dziecku kolejne kroki postępowania.
- Następnie dorosły układa zadanie dla dziecka nieco trudniejsze od poprzedniego, ale nadal w strefie jego rozwoju, aby dziecko miało szansę na sukces.
- Dziecko ponownie układa zadanie dla rodzica.
W tej metodzie rodzic może przedstawić zarówno sposób układania, jak i rozwiązywania zadań, a dziecko doświadcza poczucia bycia kompetentnym, co sprzyja kształtowaniu pozytywnej postawy w procesie uczenia się matematyki. Poczucie satysfakcji – potrafię, poradziłem sobie, zrobiłem – buduje motywację do rozwiązywania coraz trudniejszych zadań.
Wymyślanie układanek – historyjki matematyczne
Do wymyślania różnych historyjek matematycznych mogą posłużyć sytuacje z dnia codziennego. Ważne, żeby je zauważyć i wykorzystać. Aby wspierać dziecko w rozwiązywaniu zadań matematycznych, wcale nie trzeba zasiadać z nim za biurkiem. Jakie to mogą być historyjki?
- Mama usmażyła 12 kotletów – tata zjadł 3, Bartek zjadł 2, mama zjadła 1. Ile kotletów zostało na jutro?
- Babcia ukroiła 10 kromek chleba ciemnego i 2 kromki jasnego pieczywa. 4 kawałki ciemnego pieczywa zjadł tata, z 2 kawałków białego pieczywa babcia zrobiła dla Ciebie kanapkę do szkoły. Ile kawałków i jakiego pieczywa zostało?
- Mama dała Ci 20 cukierków, poprosiła żebyś codziennie zjadał po 5 cukierków. Na ile dni starczy Ci słodyczy?
- Na urodziny zaprosiłeś 12 gości. Na ile kawałków trzeba pokroić tort, żeby każdy dostał po 2, po 3 kawałki, itp.
Dziecko może liczyć na konkretnych przykładach – kromkach chleba, cukierkach itp.
Inne pomoce do wykorzystania
Warte uwagi są dostępne na rynku gotowe rozwiązania takie jak: karty czy gry matematyczne, które wspomagają dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie czy logiczne myślenie.
Pamiętaj, że zmniejszenie problemów dziecka z diagnozą dyskalkulii jest trudnym i wymagającym zadaniem. Twoją rolą nie jest bycie nauczycielem, a wspierającym i empatycznym rodzicem. Dyskalkulia to poważny problem nad którym trzeba systematycznie i konsekwentnie pracować, zarówno w szkole, jak i w domu. Praca samokształcenia w domu jest jedynie dopełnieniem tej, która odbywa się pod nadzorem specjalisty w szkole.
Źródła:- Jak tłumaczyć dzieciom matematykę. Poradnik nie tylko dla rodziców. Wydawnictwo Helion, Gliwice 2014.
- Gen liczby. Małgorzata Skura i Michał Lisicki. Wydawnictwo Mamania. Warszawa 2018.
- Wróć do listy artykułów
Ostatnie artykuły